Antybiotyk na COVID-19 – czy taki istnieje? Fakty i mity

Napisano 01.01.2022 | Medyczny Asystent | Czas czytania: 7 min.

Potrzebujesz e-Recepty lub L4 ?

Zamów Teraz w 5 minut>

Osoby, których test na Covid-19 wyszedł pozytywny, poszukują informacji, jakie leki mogą stosować, by zredukować nieprzyjemne objawy oraz wyeliminować powikłania, które mogłyby obejmować różne narządy. Wiele osób interesuje antybiotyk na Covid, jednak należy wiedzieć, że antybiotykoterapia przy koronawirusie nie jest powszechnie stosowana. Przyczyną dolegliwości pojawiających się przy grypie czy w związku z przeziębieniem są wirusy – podobne w tym przypadku wygląda kwestia infekcji koronawirusem. Chorób o podłożu wirusowym nie leczy się antybiotykami, choć w niektórych przypadkach faktycznie stan pacjenta wymagać może podania antybiotyku. O jakich przypadkach mowa? Jak u dorosłych i dzieci leczy się koronawirusa w warunkach domowych? Zapraszamy do artykułu!

Potrzebujesz e-Recepty lub L4 ?

Zamów Teraz w 5 minut>

Antybiotyk na COVID-19 – czyli jak leczy się infekcje wirusowe?

W społeczeństwie mamy tendencję do nadmiernego i bezzasadnego stosowania antybiotyków. Wielu rodziców, idąc z dzieckiem do lekarza, wręcz naciska na antybiotyk, choć w zasadzie nie ma ku temu podstaw medycznych. Podobnie jest również przy innych chorobach – gdzieś głęboko zakorzenione mamy, że tylko antybiotyk pomoże nam wyjść z choroby. Niestety jest to myślenie błędne. Antybiotykoterapia faktycznie będzie skuteczna, jednak wyłącznie w przypadku chorób o podłożu bakteryjnym i jedynie w sytuacji, gdy zostanie dobrany preparat do szczepu wrażliwego konkretnie na ten środek. Wielu pacjentów poszukuje informacji, jaki antybiotyk na Covid sprawdzi się najlepiej. Infekcja koronawirusem to jednak nie jest angina. To zakażenie wirusowe, a na wirusy antybiotyki nie są skuteczne. Nieprawidłowe stosowanie antybiotyków nie tylko jest bezpodstawne, z punktu widzenia mechanizmu ich działania na wirusy, ale również prowadzić może do rozwoju oporności patogenów na antybiotyki. Kolejna kwestia jest taka, że antybiotyki osłabiają układ odpornościowy i wyniszczają mikroflorę jelitową.

Czytaj także:

W przypadku rozpoznania infekcji o podłożu wirusowym z zasady nie podaje się pacjentom antybiotyków i stawia się na leczenie objawowe. Choć nie zaleca się w tym przypadku antybiotykoterapii bezpodstawnej, zastosowanie mogą mieć innego typu preparaty, które zredukują część dokuczliwych objawów towarzyszących zakażeniu. Nie można w czasie izolacji udać się do lekarza „tradycyjnie”, jednak skorzystać można z konsultacji zdalnych, w czasie których lekarze również wystawiać mogą recepty, a konkretnie recepty online. Taką receptę bez problemu można zrealizować w aptece. W imieniu chorego może zrobić to bliska osoba, gdyż chory w czasie izolacji powinien pozostawać w domu.

Antybiotykoterapia przy leczeniu COVID-19 – jak to wygląda w praktyce?

Wiesz, już że antybiotyk na Covid prawdopodobnie przez lekarza nie zostanie Ci przepisany, gdyż zakażenie koronawirusem, jak sama nazwa wskazuje, jest zakażeniem wirusowym. Faktem jest jednak, że w niektórych przypadkach chorym na Covid-19 antybiotyk jest podawany. Dlaczego? Mowa o wtórnym zapaleniu płuc. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że zakażenie jednym patogenem wcale nie musi oznaczać, że pacjent nie zostanie zakażony równocześnie także innym, który „wykorzysta” osłabienie układu odpornościowego dla własnych korzyści. To lekarz indywidualnie decyduje o podaniu pacjentowi leku oraz tego, jaki antybiotyk na Covid może się sprawdzić, biorąc pod uwagę wskazania i przeciwwskazania do terapii. Jeśli faktycznie zatem dojdzie u pacjenta do infekcji towarzyszącej, w tym zagrażającej życiu, podanie antybiotyków (np. azytromycyny) może okazać się wręcz kluczowe. Podkreślić jednak należy, że nie będzie to już leczenie Covid-19, a współistniejących z Covid infekcji (nadkażenia bakteryjnego).

Amantadyna w leczeniu COVID-19 – fakt czy mit?

Nie tylko antybiotyk na Covid jest popularnie poszukiwany przez pacjentów, którzy mają pierwsze objawy lub chcą „zabezpieczyć się” na przyszłość. Bardzo głośno jest również o leku, jakim jest amantadyna. Lek na Covid oficjalnie to jeszcze nie jest, aczkolwiek trwają intensywne badania nad możliwością zastosowania terapii amantadyną u chorych na koronawirusa. Amantadyna to powszechnie stosowany lek na Parkinsona, a Covid mógłby łagodzić z tego względu, że wykorzystywany jest również w niektórych przypadkach do leczenia grypy typu A. Ze względu na działanie przeciwwirusowe, jakie wykazuje ten lek, na Covid amantadyna teoretycznie również mogłaby okazać się pomocna. Za wcześnie jeszcze, by spekulować w tym kierunku, jednak warto podkreślić, że intensywne badania nad tym lekiem trwają między innymi w Polsce, a ich wyniki wielu osobom wydają się być obiecujące. Jeszcze nie czas, by amantadynę uznać zatem za lek przeciwwirusowy na Covid, aczkolwiek warto przyjrzeć się temu tematowi szerzej w jednostkach badawczych.

COVID-19 i antybiotyki – zagrożenia

Każdy, kto chciałby na własną rękę przyjmować antybiotyk na Covid, powinien wziąć pod uwagę zagrożenia związane z bezpodstawną antybiotykoterapią. To, że antybiotyk na zakażenie wirusem nie pomoże, już wiesz. Na tym jednak nie koniec. Należy pamiętać, że każdy lek, w tym również (a nawet szczególnie) antybiotyk, wiąże się z pewnymi działaniami niepożądanymi, które mogą pojawić się u pacjentów. Mowa nie tylko o lekkich działaniach niepożądanych, jak chwilowe mdłości, ale również o poważnych skutkach ubocznych, jak chociażby rzekomobłoniaste zapalenie jelit. Stosowanie antybiotyków, w momencie gdy są potrzebne, uzasadnione jest tym, że korzyści leczenia przewyższają jego potencjalne ryzyko. W przypadku podawania antybiotyku na wirusa korzyści nie ma żadnych – zagrożenie natomiast jest realne.

Na tym nie koniec. Należy pamiętać również, że stosowanie bez opamiętania antybiotyków prowadzi do rozwoju lekooporności, co może być tragiczne w skutkach w przyszłości, gdy faktycznie dojdzie do infekcji bakteryjnej, jednak nie będzie można z nią walczyć, jak dotychczas, gdyż bakterie okażą się oporne na stosowane leki. Kolejna kwestia to mikroflora jelitowa. Zapominamy o niej często, choć to dzięki niej właśnie funkcjonujemy prawidłowo. Antybiotyki niestety mają ogromny wpływ nie tylko na te bakterie, których pozbyć się chcemy (ponownie – wirusa się „nie pozbędą”), ale również na te, których obecność w naszym organizmie cenimy, czy też cenić powinniśmy. Zasiedlająca nasze jelita mikroflora pełni niezwykle ważną rolę, jeśli chodzi o naszą odporność, przyswajanie cennych składników odżywczych itd. Osłabienie mikroflory, czy też zachwianie jej prawidłowej równowagi (np. poprzez zbędną antybiotykoterapię), może mieć skutki, z którymi walczyć będziemy latami.

Badania na temat leczenia COVID-19 antybiotykami – co wiadomo?

Nie istnieje jeszcze oficjalnie oddany do ogólnego użytku lek na Covid w Polsce, choć oczywiście są pewne leki, które podaje się pacjentom w warunkach szpitalnych, w związku z ciężkim przebiegiem choroby. Cały czas trwają badania nad koronawirusem i środkami, które mogłyby być pomocne w jego leczeniu czy choć łagodzeniu jego objawów. Co chwilę media informują o tym, że pojawia się nowy lek na Covid, jednak z czasem zapał gaśnie. Trwają intensywne prace również nad tym, by powstał polski lek na Covid-19, jednak na ostateczne efekty tych prac trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Również niejeden antybiotyk na Covid był testowany, jednak ostatecznie póki co nie zarekomendowano, by jakikolwiek antybiotyk na Covid-19 podawany był prewencyjnie, by nie dopuścić do nadkażenia bakteryjnego.

Leczenie koronawirusa antybiotykami w domu – na co uważać?

Antybiotyk na Covid podawany jest głównie przy rozpoznaniu wtórnego bakteryjnego zapalenie płuc – w tym przypadku faktycznie należy rozpocząć antybiotykoterapię u pacjenta jak najszybciej. Mowa między innymi o osobach hospitalizowanych, choć nie tylko. Jeśli pacjentowi przebywającemu na izolacji w domu lekarz zaleci antybiotyk, należy pamiętać, by przyjmować go ściśle według zaleceń lekarza i informacji znajdujących się w ulotce.

W przypadku leków, do których należą antybiotyki, ważne jest nie tylko przestrzeganie dawki, ale również wytycznych dotyczących czasu przyjęcia substancji i odstępu między kolejnymi dawkami. Pacjenci nie powinni ponadto przerywać antybiotykoterapii na własną rękę, gdy poczują się lepiej, gdyż może prowadzić to do namnażania się bakterii opornych i pogorszenia stanu zdrowia. Należy również na bieżąco monitorować swoją chorobę i stan zdrowia. W przypadku pogorszenia objawów, nasilenia się duszności lub gorączki, czy też drastycznego spadku natlenienia krwi, konieczny może być wyjazd do szpitala. Pacjent wymagający hospitalizacji nie powinien zwlekać z kontaktem ze służbami medycznymi, gdyż z godziny na godzinę jego stan pogarszać może się coraz bardziej.

Antybiotyk na COVID-19 – pomoc w zwalczaniu objawów

Wiesz już, że antybiotyk na Covid stosuje się wyłącznie w sytuacjach uzasadnionych. Uzasadnieniem nie są tu objawy ogólne choroby, jak np. gorączka, lekki ból w klatce piersiowej, odruch kaszlu, biegunka czy nawet lekka duszność. W większości przypadków objawy te z czasem mijają samoczynnie, a w ich redukcji pomagają leki przyjmowane po konsultacji z lekarzem. Ważne jest oczywiście również dbanie o odpowiednie nawodnienie organizmu (zwłaszcza w czasie gorączki i biegunki), a także duża ilość wypoczynku i ograniczenie obciążającej organizm aktywności do minimum. Antybiotyki podaje się tym pacjentom, u których badanie wykaże nadkażenie bakteryjne, a takie zapalenie płuc może być groźne nie tylko dla zdrowia, ale i dla życia. Ryzyko zapalenia płuc rośnie wraz z wiekiem, ponadto bardziej narażeni są na takie powikłania pacjenci z astmą, palący papierosy, zmagający się z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc czy chorobami współistniejącymi, takimi jak cukrzyca, choroby nowotworowe czy schorzenia autoimmunologiczne.

Dlaczego na koronawirusa nie działają antybiotyki?

Każdy, kto myśli, w jaki sposób „załatwić” antybiotyk na Covid, powinien wiedzieć, że niestety bezpodstawną antybiotykoterapią może sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nie jest to bowiem tak, że lekarz nie chce przepisać pacjentowi leku z antybiotykiem – nie we wszystkich przypadkach jest to po prostu zasadne, a zakażenie koronawirusem należy właśnie do takich przypadków. Dlaczego antybiotyki działają na bakterie, a nie działają na wirusy? Między innymi z tego powodu, że bakterie są w stanie funkcjonować poza organizmem człowieka i samodzielnie dzielić się oraz namnażać. Nasz organizm daje im po prostu atrakcyjne warunki do metabolizmu, aczkolwiek nie jest niezbędny, by mogły one przeżyć. Wirusy to natomiast cząsteczki, które do „życia” potrzebują wniknięcia do organizmu żywego. Wirus, który dostaje się do organizmu, wbudowuje się w materiał genetyczny komórki i w ten sposób zmusza ją do produkowania potomnych komórek. Wirus samodzielnie nie będzie się zatem namnażać, produkować białek czy metabolizować – bakteria i owszem.

Czym są leczeni pacjenci chorzy na COVID-19 w domowych warunkach?

Wspomniano już wcześniej, że w większości przypadków walka z Covid-19 opiera się jedynie na leczeniu objawowym. Faktem jest, że wielu pacjentów zakażenie przechodzi łagodnie, skąpoobjawowo, czy też bezobjawowo, więc w ich przypadku wystarczy wypoczynek w domu i wspieranie układu odpornościowego. Bardzo ważne jest, by pacjent dbał o odpowiednią ilość i higienę snu, wietrzył mieszkanie, dużo odpoczywał i nie obciążał nadmiernie swojego organizmu. Wspierać swój organizm można również racjonalną i bogatą w witaminy i składniki odżywcze dietą, ponadto nie można zapominać o odpowiedniej ilości picia, gdyż odwodnienie (o które nie tak trudno przy gorączce lub biegunce) może być bardzo groźne i przyczynić może się do pogorszenia stanu chorego.

Osoby, które zmagają się z cięższymi objawami choroby, stosować mogą doraźnie leki redukujące dolegliwości. Mowa między innymi o lekach zbijających gorączkę (paracetamol, ibuprofen) czy środkach na kaszel. Żadnego leku nie powinno się jednak stosować bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem. Leczenie na własną rękę, bez stosownej wiedzy i doświadczenia, może okazać się nie tylko nieskuteczne, ale wręcz szkodliwe. W tej kwestii zdecydowanie warto zaufać lekarzom, choć niewątpliwie oni również dopiero „uczą się koronawirusa”, podobnie jak naukowcy. Antybiotyk na Covid podawany jest wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach i w zasadzie nie jest to lek „na Covid”, a na współistniejące nadkażenie bakteryjne, które może być groźne dla zdrowia i życia pacjenta.

Jak zadbać o siebie w czasie izolacji?

Oczywiście przez czas izolacji należy pozostawać w kontakcie ze swoim lekarzem. Koniecznie należy reagować na jakiekolwiek pogorszenie swojego stanu zdrowia, czy też pojawienie się nowych, nieobecnych wcześniej objawów. Pacjent nie powinien obawiać się również wzywania pogotowia, gdy okazuje się to niezbędne – w niektórych przypadkach odpowiednio szybka reakcja może wręcz uratować życie. Wszelkie zatem objawy, które mogą świadczyć o tym, że doszło do zaostrzenia choroby, wymagają niezwłocznej konsultacji z lekarzem, a czasem również są wskazaniem do pilnej hospitalizacji. Koronawirusa nie można traktować jak grypę czy przeziębienie. Wszystkie te choroby mogą co prawda w niektórych przypadkach być groźne, jednak Covid-19 nie jest jeszcze do końca poznany, a kolejne jego odmiany wywracają znaną dotychczas wiedzę niemalże o 180 stopni. To właśnie brak dostatecznej wiedzy czyni chorobę szczególnie groźną i z tego też powodu należy podchodzić do niej poważnie.

Potrzebujesz e-Recepty lub L4 ?

Zamów Teraz w 5 minut>

Informacje zawarte w dziale „Blog" serwisu NaszaRecepta.pl należy traktować jedynie jako informacyjno-edukacyjne. Treści te i porady w nich zawarte nie mogą w żadnym wypadku zastąpić bezpośredniego kontaktu z lekarzem i nie powinny być również uznawane za profesjonalną poradę medyczną. Wydawca serwisu NaszaRecepta nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystywanie porad z materiałów informacyjno-edukacyjnych bez wcześniejszej konsultacji ze specjalistą.